No dobra, więc przechodzę do tej historyjki, ale nie mam weny :(
Iza mi podpowiedziała :
ZŁOTY KRĄŻEK
To będzie tytuł mojej najnowszej książki!
:D
Zaczynam..
Dawno, dawno temu, w krainie, którą zamieszkiwały krasnoludki, mieszkała księżniczka Pelargonia (tj. Iza xd) bardzo chciała mieć męża, który będzie odwzajemniał uczucia. Pewnej pochmurnej nocy księżniczka, opuściła pałac, i wyruszyła na poszukiwania męża. Wędrowała, przez 3 dni. Aż dotarła do pięknego niebieskiego pociągu, w którym stała Statua Wolności. Księżniczka obeszła tę oto rzecz z każdej strony, po czym opuściła pociąg.. Szła dalej, i dalej, nagle na horyzoncie pojawił się nieduży, ale jakże piękny kolorowy zamek. Gdy podeszła bliżej, mały zamek przeobraził się w potężne zamczysko. Podeszła. Otworzywszy drzwi krzyknęła :
- Jest tu kto?!
Ale nie dostała żadnej odpowiedzi. Spróbowała jeszcze raz.. Nic.. Pustka.. Usidła na kamieniu, który zabrała z pociągu. Łzy spływały ciurkiem po jej bladej, różanej twarzy.. Płakała dobre 4 godziny. Nagle zza czerwonej kotary wyłoniła się wysoka postać mężczyzny. Dziewczyna wstała i podeszła, ujrzała księcia ze 'złotym krążkiem'. Była podekscytowana. Oświadczył się, a ta przyjęła, złoty krążek połączył serca. I żyli długo i szczęśliwie. Koniec.
HISTORIA KRÓTKA, I BEZ SENSU, ALE MUSI BYĆ :D DLA IZAŁKI ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz